wszystko plynie

Wpis

poniedziałek, 08 czerwca 2015

chwile szczesliwe…

kiedy kolega zaproponowal weekend nad Zatoka Gdanska mialem mieszane uczucia - pogoda niby fajna, morze zawsze dobrze na mnie dziala… Z drugiej strony 6 godzin w jedna strone tylko na weekend troche zniechecalo. No ale juz sie ustawilem na wolny weekend, pozniej kupilem bilet, no i pojechalem. Koszt pociagu juz nie byl maly - 130, za to dosc sprawnie bylem w Malborku, potem w Elblagu… Ostatni odcinek byl najgorszy - 90 minut w PKSie bez klimy jak w saunie. Nastepnym razem wybiore PKS w Warszawy, wyjade o 7, w Krynicy bede 12.30… Oczywiscie jak klima bedzie… Osrodek pamietal PRL, ale bylo czysto, jedzenie w cenie, lazienka w pokoju. Na moj standard nic wiecej nie potrzeba. Morze bylo za rogiem, ludzi malo, knajpki na plazy b. ladne. To bylo ledwie 2 dni, a czulo sie jakby bylo tam tydzien. Stalem na wydmie nad plaza, patrzylem na morze. Wiatr juz byl troche zimny, ale slonce swiecilo rowno. Stalem tak dluzsza chwile, czulem szczescie w czystej postaci... Moglym tak stac dlugo. Niestety takie chwile sa rzadkie, wiec trzeba cwiczyc umiejetnosc ich rozpoznania, docenienia i zachowania w pamieci. Jeszcze lepiej bylo by stac tam z kims, nawet nic nie mowic, bo to zaklocilo by chwile, tylko trzymac za reke... No ale nie mozna miec wszystkiego.  Kolega byl z cala rodzina, wiec dzieci caly czas wymagali uwagi - zeby nie weszli za gleboko, zeby nie zapadli sie w piach itp. Ale 3 dorosle osoby juz jakos mogli dac rade. Bylo bardzo leniwie i dziko. Nawet zasiegu miejscami nie bylo. Rodzinka z powodu dzieci miala cale auto ubran i butow. Ja nie musialem brac duzo - wiec podrozowalem dosc latwo. Ulubiona Kolezanka na razie sie nie odzywa - zwykle po czyims urlopie mamy spokoj i cisze przez pare miesiecy... Moze tym razem uda sie to zazegnac na dobre - no bo jakos tkwimy w miejscu. Nawet przyjazn wymaga inwestowania i poswiecania czasu - spotkan, rozmow - na zywo, a nie przez komputer. Niestety, a moze stety, wirtualne kontakty to nie jest "to co tygrysy lubia najbardziej". Wiec jak nie moze/nie chce sie ze mna spotykac, to moze w ogole dajmy sobie spokoj. Nie da sie nic ciagnac na sile. Wokol masa innych ludzi, ktore moze pasuja do kazdego z nas lepiej. Zgadzam sie ze "to los decyduje, kogo spotkamy na swojej drodze. Ale to juz my decydujemy, kto w naszym zyciu zostanie…"

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
t1000m
Czas publikacji:
poniedziałek, 08 czerwca 2015 14:51

Polecane wpisy

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa